Wyciągnęłam zeszyt podpisałam "Dzienniczek postępów", który podzieliłam na: komendy podstawowe znane- poziomy trudności i ocena bieżąca wykonywania, komendy dodatkowe znane- np. "daj głos" czy "podaj łapę" i ocena, komendy do nauczenia, praca socjalna- zachowania przy innych psach i ludziach z oceną i planem pracy, ostatni punkt to plan pracy na kolejny dzień.
Dzienniczek mobilizuje mnie do pracy z psem, pokazuje jakie mam braki oraz co należy przećwiczyć, gdzie i z jaką intensywnością.
Przy tworzeniu dzienniczka należy pamiętać, że rozpoczynamy od oceny wszystkich psich umiejętności, wypisujemy niedociągnięcia i braki, a na koniec bierzemy pod uwagę zmianę otoczenia przy wykonywanych poleceniach. To ostatnie oznacza przenoszenie komend w coraz trudniejsze warunki. Ponad to można wpleść w pracę elementy aportu.
Dobrze jest również rozplanować przerwy i rodzaje zabaw podczas przerw, tak aby pies miał czas na pozbieranie sił przed kolejnym ćwiczeniem.
Czas ćwiczeń to od 5 minut do 15 minut (jest to czas poświęcony na komendy, nie na przerwy, jeśli weźmiemy pod uwagę przerwy czas poświęcony na pracę to około 25 minut dziennie).
Dzienniczek można rozpisać również dla psów lękliwych. Tosia jest moim lękliwym przypadkiem. Oczywiście rodzaje ćwiczeń, intensywność jest całkowicie odmienna od tego co prezentuje np. mój drugi pies Kajtek. Ćwiczenia dla psów lękliwych, to przede wszystkim praca socjalizacyjna, kładę nacisk na poznawanie nowych przedmiotów i sytuacji (należy pamiętać, że nie wolno zmuszać psa, zwierzak pokazuje na ile jest wstanie w danym dniu popracować. Czasami wystarczy 5 minut na poznanie np. poduszki sensomotorycznej).
Pamiętaj, nie zawsze uda się zrealizować plan, to pies decyduje ile jest wstanie (i co) zrobić w danym dniu.